Archiwum kategorii: Pasje

Historia pewnej latte i Spowiedź

Witam. Mam na imię Karolina i chodzę do klasy 1LOL. Pisaniem wierszy zainteresowałam się niecałe trzy lata temu, czyli w drugiej klasie gimnazjum. Właśnie wtedy przerzuciłam się z pisania opowiadań na poezję. A dlaczego? Dzięki poezji w bardziej wyrafinowany sposób można wyrazić swoje emocje, przedstawić więcej przy mniejszej ilości słów czy zwrotów lub po prostu zabawić się słowem, rymami, rytmiką. Pisanie wierszy zwiększa wrażliwość na świat i pokazuje go z kompletnie innej, twórczej, ale jednocześnie codziennej strony. Poezja, zwłaszcza tworzona samodzielnie, pozwala się uspokoić, oddalić od siebie wszystkie negatywne emocje i wrócić do stanu spokoju i harmonii, a także ukazać nasze emocje w danym momencie, chwili, która jest ważna. Ubieramy w słowa coś, co na co dzień pozostaje bezpostaciowe, a dzięki nam zyskuje nową, inną, lepszą wartość. Zapraszam do mojego poetyckiego świata.

 

Historia pewnej latte

 

Zimny deszcz obija fale twego głosu,

Drżę i milcząc obserwuję krople

Deszczu, stukające w okna ramę

Białą, jakby duszy mej zwierciadło.

Obserwuję twoje ruchy kilka minut

I mimikę twojej twarzy rozpoznać próbuję,

O czym mówisz, o czym z nią rozmawiasz?

Co w tym sercu tkwi i piszczy gdy ją widzisz?

Silne drgania mną targają na twój widok,

Spuszczam głowę, nos do kubka wciskam

Pełnego kawy, czarnej i parzącej przełyk,

Gorzkiej jako cierpki smak rozpaczy.

Już za chwilę zamkną cichą kawiarenkę,

Już ucicha nudny jazz w głośniku,

Już ostatni klient płaci i wychodzi,

Już nie widzę twojej twarzy tuż za szybą.

Jeden łyk mnie dzieli od zamknięcia,

Jedno ciche koniec szepnięte pod nosem,

Kawy jednak coraz więcej się pojawia,

Wręcz przeciwnie co do myśli w mojej głowie.

Wszyscy goście opuścili już kawiarnię,

Już szefowa szklane drzwi na klucz zamyka,

Ten ostatni, najzgorzknialszy łyk mej kawy,

Został jeden, sam, na dnie, jak dziewczyna.

Ściany szepczą do mnie niskim, szorstkim głosem.

Spowiedź

Powiedz mi po cichu, szepnij mi do ucha

Jak mogę się dostać w głąb twojego ducha

Jak mogę ci pomóc, dostać się do duszy

Powiedz, może jednak ciebie nic nie ruszy?

Może twarde słowa czepnięte są ciebie jak haki?

Znajdę sposób, by je wyrwać, znajdę, lecz jaki?

Twoje oczy błyszczące jak kamienie w jeziorze

Czy znajdę rozwiązanie, czy coś nam pomoże?

Twój uśmiech się słońcem w blaski ubiera

Skóra tak gładka, że aż dech zapiera

Malutki ruch twój, moje serce już biegnie

Maraton przebywa i do twojego przylegnie

Lecz tylko na sekundę, kiedy wzrok odwrócisz

Wszystko się zburzy, wszystko w proch obrócisz

Lecz dziękuję Bogu za ciebie i życie

Którego po cichu nienawidzę skrycie

Jednak dzięki tobie, kiedy uśmiech twój widzę

Chce mi się oddychać, spoglądać na lice

Twoje i dostrzegać, jak oczy twe połyskują

I jak iskry radości w nich podskakują

Karolina Karpińska , klasa ILOL

 

Pamiętajmy o tradycji !

Witam wszystkich w majowym wydaniu naszej szkolnej gazetki. Dzisiaj chciałabym podzielić się z wami myślą, która od pewnego czasu nie daje mi spokoju. Chodzi tutaj o coś bardzo ważnego dla mnie, a mianowicie kulturę kurpiowską, która towarzyszy mi od najmłodszych lat. Od pewnego czasu zaczęłam martwić o to, aby z biegiem czasu kultywowanie naszych tradycji nie zanikło. Pewnie zastanawiacie się teraz: „Ale dlaczego mielibyśmy zapomnieć o Kurpiach?”. Myślę, że odpowiedź jest prosta, ale większość z nas nigdy nie zastanawiało się nad tym, że jeżeli wszyscy nie zaczniemy większej uwagi przywiązywać do „opiekowania się” naszą kulturą, może ona zaniknąć.

Gdy wstąpiłam do Zespołu Kurpiowskiego „Dzieci Puszczy Białej” zaczęłam obserwować zachowanie młodzieży wobec członków zespołu . Zauważyłam, że młode osoby często uważają stroje kurpiowskie, pieśni czy tańce za coś wstydliwego i unikają kontaktu z wydarzeniami kulturalnymi. Wtedy zadałam sobie pytanie: „ Czy podtrzymywanie tradycji naszych przodków możemy uznać za wstydliwe?”. Odpowiedź oczywiście brzmi: ”Nie”. Jednak wiele osób w moim wieku uważa, że nie ma większej potrzebny rozmawiać o przeszłości ziemi kurpiowskiej i lepiej skupić się na teraźniejszości. Ja jednak jestem innego zdania. Powinniśmy cieszyć się, że znamy zwyczaje wcześniejszych pokoleń. Nie możemy dopuścić do tego, aby zostały one zapomniane, bo tradycje te stanowią historię naszej małej ojczyzny – kurpiowszczyzny.

Na szczęście nie wszyscy młodzi ludzie wstydzą się dbać o nasze obyczaje. 8 kwietnia, tego roku razem z innymi członkami naszego pniewskiego zespołu, udaliśmy się na „35 Kurpiowskie Prezentacje Artystyczne” do Ostrołęki. Co roku wybieramy się tam i przedstawiamy nasze ulubione pieśni regionalne. Jednak dopiero w tym roku zrozumiałam, że konkurs ten daje mi ogromną szanse, dzięki której mogę zobaczyć jak ludzie z wielu stron Polski cieszą się tym, że mogą wspólnie śpiewać i prezentować innym swoje obyczaje. Z uśmiechem na twarzy, w pięknych strojach ludowych występują zarówno małe dzieci jak również osoby dorosłe i starsze. Czekając na wyniki konkursu, wykonawcy wchodzą na scenę i wspólnie tańczą oberka, walczyka, poloneza, polkę i wiele innych tańców. W tym roku, najciekawszym momentem na konkursie był czas kiedy wszyscy uczestnicy wspólnie zaśpiewali tradycyjną pieśń kurpiowską. Pomyślałam sobie wtedy, że dzięki tym wszystkim ludziom znamy dzisiaj wiele obyczajów i obrzędów naszych przodków.

Bardzo cieszę się, że należę do zespołu kurpiowskiego i razem z jego członkami mogę dbać o naszą lokalną kulturę. Myślę że, nikt nie powinien się wstydzić tego skąd pochodzi, a wręcz przeciwnie, powinniśmy pamiętać o tym ,że Kurpie to część naszej historii, która nie może nigdy zaginąć.

Aleksandra Zawadzka, klasa ILOI

Egzotyczna Sri Lanka – relacja z podróży (cześć 2)

20.01.2018r. 

Dosłownie zrywam się z łóżka, bo – jak mi się wydaje – jest już późno. Patrzę na zegarek, zbierając rzeczy dookoła siebie i wpychając je do plecaka. Jak się okazuje jest koło 5:40, a śniadanie mam za 20 minut, więc coś mi się poplątało. Biorę  więc zeszyt i coś tam dopisuję  do notatek, a potem idę jeść i wsiadam do autokaru.

Czytaj dalej

Warto zobaczyć, przeczytać , posłuchać!

Witajcie! W tym, wydaniu gazetki szkolnej przedstawię wam kilka najlepszych  propozycji kulturalnych  minionego  2017 roku, które mogą was zainteresować. Zostały one wybrane przez krytyków, którzy w programie Tygodnik Kulturalny  w TVP Kultura omawiają wydarzenia mijających tygodni, które kształtują współczesną kulturę. Moim zdaniem, jest to bardzo wartościowy program, ponieważ  możemy dowiedzieć się, jakie zastrzeżenia do wybranych dzieł mają krytycy oraz na co warto zwrócić uwagę podczas wybierania filmów, książek czy przestawień teatralnych.

Czytaj dalej

Romantyczna  noc  filmowa

     Kino nie zna tematu bardziej nośnego i popularnego niż miłość. Pokazano ją już na wszelkie możliwe sposoby, ale to nie ma znaczenia, bo wciąż nie mamy dość. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że filmowcy mają coraz to trudniejsze zadanie, by o miłości powiedzieć jakoś inaczej, oryginalniej, ciekawiej. Coraz trudniej nas poruszyć.  Nie wiecie, jaki film wybrać na walentynki? Postaram się wam przedstawić kilka filmów  romantycznych, które udało mi się znaleźć i mam nadzieję, że poniższa lista filmów będzie w stanie sprawić, że razem z najbliższymi osobami będziecie cieszyć się udanym seansem.

Czytaj dalej

Niepowtarzalne walentynki

Luty-jeden z miesięcy pięknej pory roku, w której krajobrazy zapierają dech w piersiach. Szron na oknie, mnóstwo białego puchu i bałwany to nieodzowny element tej pory roku. Choć w tym  czasie na dworze panuje mróz i jest bardzo zimno, jedynie w lutym pojawia się dzień przynoszący ogromną ilość ciepła w  sercu. Walentynki – każdy tego dnia pamięta o swojej drugiej  połówce. Kupujemy prezenty dla swoich ukochanych, zabieramy na randki, czy po prostu sprawimy, że czują się wyjątkowo tego dnia. Pokazujemy, że bardzo ich kochamy, okazujemy  uczucia.

Czytaj dalej