Archiwum kategorii: Recenzje

Ania, nie Anna

Rude warkocze i twarz pokryta piegami. Ognisty temperament i bujna wyobraźnia. Kapelusz z polnymi kwiatami. Sukienka z bufiastymi rękawami. Potok słów. Milion myśli na sekundę. Marchewka. Kordelia. Ania Shirley.

Processed with VSCO with t1 preset

Wielu kojarzy się jedynie z lekturą szkolną, a więc można pomyśleć, że z czymś przestarzałym i nie do końca przyjemnym. Ale prawda jest taka, że historia tej niezwykłej dziewczyny znów stała się modna i na nowo porywa serca milionów dziewcząt, nawet tych, które już dawno wyrosły z warkoczyków i lalek. Ja sama mam z Anią ciekawą przygodę. Nie dałam jej szansy w szkole podstawowej, ale kilka lat temu na półce u mojej siostry dostrzegłam cztery tomy w przepięknym wydaniu. To jedyna seria, w której nie przeczytawszy pierwszego tomu, sięgnęłam po kolejne. Już wtedy bardzo mi się spodobała, a w zeszłym roku nadrobiłam zaległości – zapoznałam się wreszcie z „Anią z Zielonego Wzgórza” i teraz mam za sobą już osiem części. W przyszłości planuje przeczytać jeszcze coś, co wyszło spod pióra Lucy Maud Montgomery, bo jej książki, od pierwszych stron rozbrzmiewają beztroskim śmiechem, radością, przyjaźnią, miłością i ciepłem. I może dlatego są tak popularne.

Czytaj dalej

Komórka – czyli jak ze świetnej książki zrobić średniej klasy film

7745900.3

Plakat

Komórka-pl

okładka

 

Wyobraźcie sobie taką sytuację: dziecko, na krótko przed świętami słyszy, jak rodzice rozmawiają o kupieniu jego wymarzonego zestawu klocków. Co dzieje się wtedy z umysłem dziecka? Wpada w euforię. Tak ja się poczułem, kiedy dowiedziałem się, że ze świetnej, moim zdaniem, książki S. King’a „Komórka” powstał film, a scenariusz do niego współtworzył sam mistrz King .

Czytaj dalej

„SIEDEM MINUT PO PÓŁNOCY”

W życiu jest kilka pewnych rzeczy. Jedną z nich jest choroba. Nie znam człowieka, który przynajmniej raz nie doświadczył choćby zwykłego przeziębienia. Jednak nawet w obecnych czasach ,gdy medycyna jest na tak wysokim poziomie zdarza się, że stykamy się z czymś znacznie gorszym. Nowotwory, cukrzyca, AIDS – to tylko niektóre z chorób, które codziennie pozbawiają życia wiele osób. Czytaj dalej

Czy ekranizacje mają jakieś granice? „O ptaszysku, pętli i grobie”

zał3 (1)

Filmy reżyserowane przez Tima Burtona mają w sobie coś magicznego, tajemniczego , niekonwencjonalnego. Od zawsze byłam fanką jego dzieł. Dlatego też, kiedy Osobliwy dom Pani Peregrine wszedł do kin, to bez wahania kupiłam bilet na seans. Muszę przyznać, że mało który film tak mnie zachwyca. Po zakończeniu jeszcze chwilę nie mogłam wstać z fotela. Siedziałam i przeżywałam to, co zobaczyłam. Scenografia i estetyka zapierała dech w piersiach. Byłam zachwycona, szczególnie tym, że sam Tim Burton pokazał się na ekranie w jednej z ostatnich scen i choć była to krótka chwila, to sprawiła, że do końca dnia nie wychodziłam z euforii.
Czytaj dalej

Pieniądz rodzi pieniądz i pieniądz rodzi kłopoty – „Nieoczekiwana zmiana miejsc”

7126752.3

Czy łatwo jest obrócić komuś życie o 180 stopni? Bardzo łatwo, a jeśli ma się pieniądze, to jest to banalnie proste, chociaż głowa na karku może być nawet bardziej przydatna, o czym świadczy przedstawiany właśnie przeze mnie film. Owa komedia w reżyserii John’a  Landis’a z 1983 roku, w której występują takie sławy jak Dan Aykroyd i Eddie Murpy (jedni z moich ulubionych amerykańskich aktorów komediowych), opowiada o życiu maklera giełdowego i bezdomnego złodziejaszka ( myślę, że większości z Was nie trudno będzie odgadnąć, który z aktorów odgrywa którą rolę ) Czytaj dalej

„W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju” , czyli, świąteczne szaleństwo w rytm dzwoneczków.

dvdjpg_ewhxhpx

 

Jako, że jakoś od 2000 roku, filmami,  jakie nagrywa się w klimacie świątecznym są przede wszystkim kreskówki i komedie romantyczne, opowiadające w kółko o tym samym, postanowiłem w tym miesiącu wrócić do filmu, który ukazany został pierwszy raz w 1989 roku, czyli jakby nie patrzeć, jeszcze zanim pojawiłem się na świecie.
Czytaj dalej