Miesięczne archiwum: Listopad 2013

O kompozycji fotografii słów kilka…

Robienie zdjęć nie polega tylko na wycelowaniu obiektywem w dobrą stronę i wciśnięciu spustu migawki. Udana fotografia jest już wcześniej widziana w głowie fotografa jeszcze przed przyłożeniem aparatu do oka. Jednym z podstawowych elementów zdjęcia jest kompozycja i to dziś poświęcimy jej kilka słów.

Jak to się dzieje, że niektóre fotografie wydają się nam uporządkowane, harmonijne, odpowiednie dla danej sytuacji, a inne wyglądają jakby były zrobione przypadkowo, bez przemyślenia? Sposób, w jaki odbieramy zdjęcia nie jest kwestią przypadku – na interpretację mają też wpływ np. nasze osobiste cechy charakteru. Mówiąc o kompozycji, warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych jej elementów:

Mocne punkty i linie kadrów
Wykonując  jakieś zdjęcie, automatycznie umieszczamy interesujący nas obiekt w centrum kadru (ponieważ tak jest wygodniej i tak wydaje nam się właściwie). Tymczasem centrum nie jest ani jedynym, ani najwłaściwszym punktem kadru. Przykład: podczas oglądania telewizji zauważamy, że logo danej stacji nie jest umieszczone na środku, ale w rogu ekranu. I to tam właśnie po włączeniu telewizora kierujemy nasz wzrok – jest to tzw. mocny punkt. Mocne punkty kadru to miejsca, w którym znajdujące się obiekty wywierają na oglądającym najsilniejszy wpływ. Odpowiednie wykorzystanie dwóch lub więcej mocnych punktów powoduje otrzymanie harmonijnej kompozycji obrazu. Osobną, równie ważną sprawą są tzw. mocne linie kadru. Mogą być fizyczne (np. linia horyzontu, fasada budynku) jak i wirtualne (np. linia wzroku osoby fotografowanej patrzącej na dany obiekt). Przykładem zastosowania mocnych punktów i linii kadrów jest fotografia 1.

Kompozycje ukośne
Zdjęcia wykonywane w technikach harmonijnych nadają zdjęciu spokojny i ustatkowany charakter. Jednak istnieje też technika kompozycji ukośnej. Powoduje ona, że obraz jest bardziej dynamiczny, coś się na nim dzieje. Sytuacja taka ma miejsce na skutek zastosowania w kadrze linii ukośnych. Fotografia 2 prezentuje przykład zastosowania kompozycji ukośnej. Miejsca połączeń poszczególnych linii stanowią mocne punkty – na nich głównie zatrzymujemy nasz wzrok. Jak widać na zdjęciu, jedna linia jest przekątną obrazu. Pierwszym punktem gdzie linie się łączą jest tył plecaka przechodnia po lewej stronie, a drugim – stopa kobiety z tyłu.

Muszla ślimaka (złota spirala)
Ostatnia z omawianych dziś technik kompozycji   – muszla ślimaka. To prawda, że wszelkiego rodzaju układy okręgów, łuków oraz spirale mają w sobie coś hipnotyzującego. Kierują one uwagę oglądającego w sposób dla niego niezauważalny od krawędzi do wnętrza. Kompozycje oparte na złotej spirali urzekają swoją harmonią i przyciągają wzrok w sposób niemal hipnotyczny. Nie są one proste ani do dostrzeżenia, ani też do poprawnego skadrowania, jednak trud poniesiony w ich odnalezienie i uwiecznienie z pewnością wart jest osiąganych rezultatów. Fotografia 3 obrazuje przykład zastosowania tejże techniki. Zdjęcie wykonane jest z obiektywem Fish-Eye (rybie oko). Zauważamy, jak linia spirali bierze swój początek w kącie kadru, następnie przenosi nas nad horyzontem i ponad szczytami, aby wreszcie skupić naszą uwagę na balonie.

Dawid Nowakowski, klasa 1TI

Współczesny patriotyzm

Za nami już początek listopada. Aura właśnie rozpoczyna przygotowywać nas do zimy; szary świat, pozbawiony roślinności, zniknęły kolorowe liście, temperatura za oknem staje się coraz zimniejsza. Taki obraz rzeczywistości kojarzy mi się z jeszcze jednym elementem –  świętem niepodległości, a co za tym idzie – patriotyzmem.

Z definicją patriotyzmu mamy do czynienia od najmłodszych lat. Myśl o miłości, szacunku do własnego narodu dojrzewa razem z nami; na początku ujawnia się w recytowanych, trochę bezmyślnie wierszach podczas szkolnych apeli, w czasie poznawania historii narodu, jego symboli, najważniejszych postaci, bez których Polska nie byłaby w stanie funkcjonować tak jak teraz. Patriotyzm się w nas rozwija, jesteśmy tego świadomi. Jednak współcześnie można zauważyć smutną prawdę – patriotą się bywa tylko od święta.

Patriotyzm najczęściej jest kojarzony z pamięcią o najważniejszych wydarzeniach historycznych, z paradami, biało-czerwonymi flagami rozwieszonymi  na ulicach. I niestety, tylko z tym. Tak jakby obowiązek, który jest zobowiązany spełnić każdy patriota w ten sposób został wypełniony. Czasy się jednak zmieniły, żyjemy w wolnym kraju. W naszej pamięci zawsze powinny pozostać pewne wydarzenia, jednak naród tworzymy my, więc nasz patriotyzm powinien wyglądać inaczej.

Obecnie mamy do czynienia z bardzo negatywnym zjawiskiem; wszystko, co dzieje się w naszym kraju, co jest „polskie” dla młodych ludzi, od razu staje się czymś złym. Nieistotne jest to, o jaki aspekt życia chodzi: politykę, życie codzienne, szkołę, sport, pracę; wszystko to traktowane jest jako zło konieczne istnienia w miejscu, w którym się urodziliśmy. Nie chodzi tu o to, że Polska jest krajem bez problemów, który niezależnie od sytuacji powinniśmy podziwiać, raczej o to, że nazywając się patriotami powinniśmy szukać rozwiązań, aby nasza ojczyzna z dnia na dzień, stawała się coraz lepsza.

W czasie I i II wojny światowej, nikt nie walczył o tysiące mogił poległych oraz miliony zapalonych świec- najważniejsze były przyszłe pokolenia, które po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, będą dbać o jej dalszy rozwój. Jednak jak zamienić wady na zalety państwa kiedy młodzi, zdolni ludzie opuszczają swoją ojczyznę wyjeżdżając za granicę?

Współczesny patriotyzm to nie tylko pamięć o ważnych wydarzeniach, obecnie jest to przede wszystkim pragnienie rozwoju kraju, wykorzystywanie swojego potencjału, zmienianie minusów państwa na zalety oraz dostrzeganie jego korzyści. Jest wiele do zrobienia, lista potrzebnych reform zdaje się nie mieć końca, jednak tylko my, młodzi, zdolni jesteśmy w stanie sprawić, by marzenia o idealnym państwie stały się rzeczywistością. Chociaż nie prowadzimy żadnej wojny, my również mamy do wypełnienia misję. Tylko jeżeli będziemy dbać, reformować nasz kraj, pamięć o poległych będzie miała sens.

Olga Ostrowska II LOL

Teraz my!

Nasze pokolenie skazane jest na rozliczenie panującego systemu i władz. Czy tego chcemy, czy też nie przyszłe pokolenia będą o nas mówiły. Pojawia się jednak pytanie: jak będą nas wspominać? Możemy zapaść w pamięć tak jak szlachta za króla Sasa, albo jak bohaterowie walk o niepodległość Polski z XIX i XX wieku. Zależy to od nas! Tak, mimo, że pojedyncza jednostka niewiele wskórać może to razem możemy być niekwestionowaną siłą, która może decydować o losie Polski! Mamy prawo do dążenia do tzw. sprawiedliwości dziejowej, w której ni zbrodniarze, ni słudzy Moskwy i Brukseli nie będą elitą i nikt nie będzie stawiał ich na piedestale. Nadszedł czas na zjednoczenie się i pokazanie naszej woli walki i patriotyzmu. W najbliższym czasie tj. 11 listopada będziemy mogli pokazać władzy rządzącej naszą wiarę w przyszłość Polski, tej niepodległej i potężnej na marszu niepodległości.

Nie możemy być potulnymi barankami PO, PIS-u czy innego Palikota. Mamy prawo zwalczać zło i tą nędzę, która ogarnia nasz kraj! Mamy prawo dążyć do wielkości państwa, którego prawa i ustawy będą wydawane w Warszawie, a nie w Brukseli czy Moskwie! Jednak jest jedno ale: musimy pokazać się – my młodzi, będąc pełni zapału musimy postępować tak jak poprzednie pokolenia, które walczyły z zaborcami, nazistami i komunistami o niepodległość naszego kraju, której de facto nie posiadamy.

 

Tobiasz Przybysz III EA

Visual kei – ekscentryczny styl japońskiego ubioru

Kontynuując temat poprzedniego artykułu napiszę coś o moim ulubionym stylu. Visual kei opiera się na dość ekscentrycznym makijażu, fryzurze i ubiorze. Można łatwo ubrać się jak gwiazdy j- rocka, które noszą się w tym stylu. Wystarczy mieć kilka skórzanych elementów garderoby, dużo lakieru i innych cudactw do włosów oraz masa kosmetyków. Oczywiście to trochę prześmiewczy opis, ale, w pewnym, sensie trafiony. Jednak jak na styl powstały w latach 90  – tych visual kei trzyma się nieźle i cały czas jest udoskonalany przez różne osoby. Moim zdaniem, ten styl, w  porównaniu z  innymi, równie dziwnymi, jest najlepszy. Trzeba jednak uważać, bo niektóre „ładne dziewczyny” mogą okazać się facetami  Muszę pamiętać, że nic nie przebije w dziwności stylu Loli, to już za dużo różowego jak na moją psychikę. Niektóre odmiany Loli typu Gothic lub Industrial wyglądają naprawdę ładnie. Pamiętajmy, że każdy styl ma swoje wady i zalety i to jest właśnie piękne.

                                                                                              Aleksandra Ciuraj, klasa 1 LOL