Miesięczne archiwum: Luty 2014

Wywiad z Przemysławem Sasinem

Może nie wszyscy wiedzą, że dobrze znany nauczyciel naszej szkoły Przemysław  Sasin, oprócz grafiki komputerowej, zajmuje się też malarstwem. W związku z zorganizowaną z okazji 100 – lecia  I Liceum Ogólnokształcącego   Wyszkowie wystawą, przeprowadziłam z Panem Sasinem wywiad, aby przybliżyć Wam drugie oblicze naszego nauczyciela. Dołączam też kopię obrazów Pana Sasina z trwającej wystawy, którą można oglądać w Domu Kultury „Hutnik”.

 

Olga Ostrowska- Czy mógłby Pan opowiedzieć jakieś wydarzenie z przeszłości, które miało wpław na to, jakim jest Pan obecnie artystą?

 

Przemysław Sasin- Kiedyś, bardzo dawno temu poszedłem z mamą do okulisty, ponieważ miałem duże problemy z dostrzeżeniem wielu rzeczy. Niestety lekarz się pomylił i dał mi niewłaściwe okulary, w których absolutnie nic nie byłem w stanie zobaczyć. Mama powtarzała mi, że one mają mnie leczyć, więc muszę w nich chodzić. Przez około 2 lata używałem złych okularów. Dopiero kiedy pojechałem do innego specjalisty, który przepisał mi odpowiednie okulary stwierdziłem, że jednak jest co oglądać. Po tym czasie myślę, że mogło to mieć wpływ na mój rozwój,  na to, że teraz ważne jest dla mnie to ,co widać, bo kiedyś wszystko było rozmyte.

 

O. OstrowskaCzy pamięta Pan swoją pierwszą wystawę?

 

P. Sasin –  Nie pamiętam dokładnie ,kiedy miała ona miejsce, na pewno byłem wtedy bardzo młody. Miała ona związek z kołem plastycznym w Hutniku. Namalowałem wtedy kopię obrazu Camilla Pissarra „La bergere”. Całkiem nieźle udało mi się to zrobić. Byłem bardzo dumny i usatysfakcjonowany.

 

O. Ostrowska  – Czy łatwo jest Panu pogodzić pracę z pasją?

 

P. Sasin -  Jak wracam z pracy, zawsze znajdę chwilę czasu na malowanie lub stworzenie jakiegoś projektu. Muszę niestety przyznać, że jestem wyjątkowo zajęty. Myślę też, że im więcej sobie weźmiesz rzeczy do zrobienia, tym jesteś w stanie więcej ogarnąć. Jak ktoś jest młody, to powinien wiele rzeczy próbować zrobić. Jak nie masz co robić, to nie wiesz w czym masz się realizować, nie możesz podjąć decyzji odnośnie tego, co jest dla ciebie ważne- a bez tego, Twoje życie jest nudne.

 

 

O. Ostrowska – Co przynosi Panu większą satysfakcję: malarstwo czy grafika komputerowa?

 

P. Sasin- Nie dostrzegam dużej różnicy pomiędzy grafiką a malarstwem. Większą satysfakcję przynosi mi malarstwo, ponieważ kiedy maluję, jestem cały czas w ruchu, a siedzenie przed komputerem 3-4 godziny nie jest takie przyjemne. Ludzie tworzą podziały, które są potrzebne jedynie podczas klasyfikacji tych dwóch czynności. Dla mnie nie ma ograniczenia. Umiejętności wykorzystywane podczas malowania mogę wykorzystać w grafice komputerowej. To się uzupełnia, przeplata.

 

O. Ostrowska - Czy mógłby podać Pan nazwiska malarzy, których ceni Pan najbardziej? Może wzoruje się Pan na kimś?

 

P.  Sasin -  Na nikim się nie wzoruję. Doszedłem do takiego momentu, w którym wiem, jak tworzyć, by mi się to podobało, nie muszę klonować. Bardzo cenię Luciana Freud’a  i Francisa Bacona’a.

 

O. Ostrowska -W dzisiejszych czasach obserwujemy brak zainteresowania młodzieży sztuką, czy zastanawiał się Pan czym to jest spowodowane?

 

P. Sasin -  Nie wydaje mi się, że młodzież nie jest zainteresowana sztuką, wręcz przeciwnie. Młodzi ludzie są coraz bardziej nią zaciekawieni. Przykładem może być rozwój street – artu w ostatnich latach. Jeżeli ktoś postrzega sztukę jedynie jako oglądanie zakurzonych dzieł w galerii to jest w błędzie. Poza tym sztuka to nie jest jedynie malarstwo, składa się na nią wiele dziedzin.

 

O. Ostrowska – Dziękuję za rozmowę

Fotografia zimowa – ale jak?

Tkwiąc w rozpoczętym przeze mnie temacie fotografii, pomyślałem ,że w tym artykule dam wszystkim , niezależnie od stopnia zaawansowania , kilka praktycznych wskazówek i trików związanych z fotografowaniem na śniegu. Święta nie były białe, ale wszyscy mamy nadzieję ,że w ferie będzie inaczej, a te już coraz bliżej. Wyjedziemy na narty, w góry lub zostaniemy w ciepłym domu. Ci, którzy próbowali fotografii z białym puchem w tle prawdopodobnie spotkali się z problemem szaro-burego zamiast czystego, białego śniegu i ogólnego przyciemnienia całości ujęcia. Co z tym zrobić? Rozwiązanie jest bardzo proste – wystarczy tylko zwiększyć kompensację ekspozycji na +, np. +1 EV (jednostka ekspozycji). Wtedy całość obrazu staje się jaśniejsza, dokładniejsza, nie są pomijane żadne szczegóły i zdjęcie jest o wiele lepszej jakości. W zależności od naświetlenia należy zmniejszyć lub zwiększyć kompensację, np. 0,75 EV (przy jaśniejszych ujęciach) lub 1,5-2 EV(przy ujęciach ciemniejszych).
Co dodatkowo? Przede wszystkim zasilanie – należy naładować baterie do pełna, gdyż w niższych temperaturach „trzymają” krócej niż zwykle. Jeśli mamy w posiadaniu zapasowe, należy je przechowywać w miejscach ciepłych, np. w kieszeni w spodniach. (Jeżeli nasza bateria przestanie działać na mrozie mimo tego, że niedawno poziom jej naładowania był wysoki, należy ją ogrzać do temperatury najlepiej wyższej niż pokojowa – np. przy kubku gorącej kawy czy herbaty. Odzyska wtedy swoje właściwości i będzie dalej gotowa do użycia.) Należy też ustawić odpowiedni balans bieli – dla amatorów najlepsza będzie opcja „auto”. Dobór czułości ISO również w dużym stopniu zadecyduje, czy uzyskamy dobre zdjęcia. Jeżeli zamierzamy wykonać statyczne ujęcia warto ustawić stosunkowo niską wartość np. 200 ISO. Jeśli zaś fotografujemy szybko poruszających się narciarzy, należy ustawić znacznie wyższą czułość rzędu 800-1000 ISO. Pozwoli to na uzyskanie krótkich czasów migawki, uchroni nas przed poruszeniem obrazu i pomoże zamrozić ruch. Podczas zdjęć na śniegu niezwykle ważne jest również odpowiednie użycie lampy błyskowej. Trzeba jednak pamiętać, że zasięg wbudowanego flesza to zaledwie kilka metrów. Jeśli fotografujemy odległy widok, jego użycie nie będzie miało wpływu na jakość zdjęcia i przyczyni się tylko do szybszego rozładowania akumulatora. Lampy błyskowej warto jednak używać przy robieniu portretów oraz fotografowaniu bardzo szybkiego ruchu np. zjeżdżającego snowboardzisty. Fotografując na śniegu, powinniśmy zadbać o dodatkowe zabezpieczenie obiektywu. W tym celu warto użyć filtra UV. Również osłona przeciwsłoneczna skutecznie pomaga chronić optykę, nie tylko przed słońcem, ale także przed opadami czy zabrudzeniem.
W załącznikach do artykułu poniżej, można zobaczyć zastosowanie powyższych wskazówek dotyczących fotografii zimowej w praktyce. Mało na nich samego śniegu, ale należy pamiętać, że porady te tyczą się każdego jasnego tła – także nieba. Foto 1 – większa kompensacja ekspozycji (2,5 EV), dłuższy czas naświetlania (3 sekundy), mniejsza przysłona (f10). Foto 2 – mniejsza kompensacja ekspozycji (1,5 EV), krótszy czas naświetlania (1 sekunda), większa przysłona (f16).

Dawid Nowakowski, kasa ITI

DSC_2960 1608861_595891747149320_405715763_n

Wstępniak

Witamy w pierwszym w tym roku wydaniu szkolnej gazetki  „Echo Trójki”. Będzie różnorodnie, ale na pewno bardzo ciekawie! Polecamy szczególnie dwa emocjonalne, zanurzone w problemach współczesności felietony – Tobiasza Przybysza pod tytułem „Quo vadis moje pokolenie” oraz Aleksandra Grześkiewicza „Ameryka upada?”. Z wielką przyjemnością witamy w naszym redakcyjnym gronie Olgę Karasiewicz, która podzieli się z wami swoim literackim talentem w opowiadaniu „Zamknąć oczy, aby lepiej widzieć”. Zachęcam do lektury wywiadu przeprowadzonego przez Olgę Ostrowską z naszym nauczycielem , artystą i współpracownikiem – panem Przemysławem Sasinem. Aleksandra Ciuraj, miłośniczka kultury japońskiej zaprosi tym razem do Korei Południowej. Dawid Nowakowski kontynuuje swoje rozważania o tajnikach fotografii. Nie zapominamy również o zbliżających się feriach. Propozycje z humorem i na serio spędzenia wolnego czasu znajdziecie w artykule Patryka Kwiatkowskiego.

W imieniu redakcji

Agata Zawadzka

 

Zwyczaje w Korei Południowej

Korea Południowa ,tak jak i Japonia ,to państwo bardzo nowoczesne ,lecz posiada wiele tradycji i zwyczajów charakterystycznych dla religii konfucjańskiej. Stolicą tego państwa jest Seul ( po koreańsku oznacza „stolica”) Tak oczywiste, że aż śmieszne!
Zwyczaje Koreańczyków są bardzo ważne w życiu publicznym jak i prywatnym.Oto kilka najciekawszych według mnie obyczajów tego narodu:
– liczba 4 jest uważana za pechową tak jak na zachodzie liczba 13. Jest to spowodowane wymową cyfry 4 , która brzmi jak słowo „śmierć” (podobnie jak w Japonii).
– napisanie czyjegoś imienia czerwonym atramentem jest odbierane jako stwierdzenie, że dana osoba zmarła lub wkrótce umrze.
– Koreańczycy świętują aż 3 razy „Walentynki”. Zaczynając od 14.02 przez 11.11 aż po 24.12. W jednym miesiącu pan obdarowuje panią w drugim pani pana, a w trzecim dają sobie prezenty równocześnie. Jest także obchodzony tzw. czarny dzień – dzień singla.

To były najciekawsze ,moim zdaniem ,informacje na temat kultury Korei Południowej.To kultura egzotyczna i tak różna od europejskiej… Zachęcam was do poszerzania swojej wiedzy na jej temat.

Aleksandra Ciuraj kl. 1LOL

Wreszcie ferie!

W tym roku ferie zimowe zaczynają się 17 lutego .Zapewne wam, tak samo jak mi i reszcie uczniów z województw mazowieckiego, dolnośląskiego, zachodniopomorskiego i opolskiego termin ten nie przypadł do gustu, ale przynajmniej mamy śnieg. Niestety nie możemy zrobić z tym absolutnie nic.Może kogoś pocieszy myśl, że w przyszłym roku ferie będą trwać od 19 stycznia do 1 lutego.

Dlaczego tylko dwa tygodnie ? Wszyscy miłośnicy zimy zadają sobie to pytanie: „Przecież letnie trwają dwa miesiące ! Chcemy równouprawnienia ! Będziemy walczyć !”.I tak wiemy, że jak zawsze skończy się to na leniwym gadaniu zza ciepłego fotela przed komputerem. Wracając do pytania, dlaczego? Moim skromnym zdaniem jest to spowodowane ogromną ilością wolnych pojedynczych dni, bo w naszym prokatolickim państwie prawie każde święto kościelne jest wolne od pracy na czym państwo traci miliony, jak nie miliardy złotych rocznie.

Warto pomyśleć o tym, jak produktywnie spędzić te ferie … A i tak wszyscy je przeleżą do góry brzuchem. Ale jak już o tym mowa, mam parę propozycji , których zapewne nikt nie zrealizuje, ale cóż :
Aktywne ferie:
– chodzenie na basen (podobno świetne na kręgosłup, aczkolwiek ja po 3 latach klasy pływackiej nabawiałem się jego bólów)

– uprawianie sportów zimowych, narty, snowboard, saneczkarstwo (i nie mam tu na myśli zwykłych sanek), łyżwy. Nie oszukujmy się pierwsze z nich są świetne ,ale drogie, ogólnie mało dostępne, choć niedaleko Wyszkowa (w Rybnie) jest mały stok .Łyżwiarstwo można uprawiać na większości ulic w Wyszkowie, jak i całej Polsce.

– bieganie, bieganie jest zawsze spoko i w modzie, ZAWSZE.

– siłownia (jak kto lubi, ja nie)

Ferie z nauką:

– nauka do matury

– nauka, aby zdać półrocze

– nauka niemieckiego

I na koniec najrzadsze :

– nauka ,aby mieć lepsze oceny

– Ferie jak zawsze:

– spotkania z przyjaciółmi ( w Internecie, lub poza, lub w ogóle )

– przeszukiwanie skarbów Internetu

– realizowanie siebie, jako krytyka filmowego

– korzystanie ze spuścizny twórców gier komputerowych

To tylko moja osobista humorystyczna propozycja ferii (nauka), wszystkich ,którzy mają lepsze propozycje (które z góry i tak uznałbym za gorsze) zapraszam na coczwartkowe spotkania szkolnej gazetki „Echo Trójki” w sali nr.14 na długiej przerwie.

Z uśmiechem na twarzy i pozdrowieniami

Patryk Kwiatkowski III LOI

Przynajmiej

Quo vadis moje pokolenie?

Ostatnio długo rozmyślałem nad moim pokoleniem. Niestety wnioski rozbudziły we mnie złość. Dlaczego? Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Jednak zastawiałem się, dlaczego moje pokolenie jest w tak opłakanym stanie. Według mnie pierwszym powodem tego jest utrata rodziny. Tak, utrata rodziny! Z domu mało kto z nas wyniósł takie wartości jak patriotyzm, honor, lojalność wobec tradycji i woli naszych przodków, którzy umiłowali sobie ten kraj. Rodzice zrzucają wychowanie na szkoły, które rzadko kiedy były idealnym miejscem do przekazania tych jakże potrzebnych każdemu społeczeństwu zasad i wartości. Dzisiaj dodatkowo wpajane są nam takie „wartości” jak tolerancja czy przejmowanie się tylko i wyłączenie sobą. Nie dziwne więc, że większość naszego pokolenia jest intelektualnie upośledzona. Kiedyś największą wartością był wolny naród za który oddać życie było zaszczytem, dzisiaj liczy się tylko przeżycie za każdą cenę. Jakże smutny widok jest w mojej głowie, gdy uświadamiam sobie, że pokolenie to będzie musiało przejąć wkrótce władzę w państwie. Ale nie ma co się żalić. Nadszedł czas, by uświadomić sobie, że trzeba żyć tak, by w godzinie śmierci nasza matka- Polska miała jeden powód do smutku i jeden do radości. Do smutku dlatego, że odszedł z tego świata człowiek, którego ciężko będzie zastąpić innym. Do radości zaś, gdyż ziemia ta będzie mogła przytulić tak zasłużone ciało i opiekować się nim przez wieki. Jednak, żeby tak się stało musimy wyznaczyć sobie jasne, ale i zarazem trudne zasady, które chcę Wam przedstawić:

Honor

Jest nadrzędną wartością moralną, która nakazuje postępować nam w określonych sytuacjach tak, a nie inaczej. Ludzie honorowi kierują się uczciwością, patriotyzmem, sumiennością, dbaniem o słabszych, trwaniem w swoich przekonaniach na dobre i złe, a także bezinteresownością. Honor jest o tyle ważny, że dzięki niemu rozwijają się inne wartości, a i obawa przed tak zwanym dyshonorem mobilizują nas do działania i starania się o poprawę.

Patriotyzm

Miłość do ojczyzny, do tego ,co nasze. Jednym słowem spuścizny po przodkach, którą przez te uczucie jesteśmy gotowi bronić nawet do ostatniej kropli krwi. Tak też uważał Roman Dmowski wykładając w książce „Nasz patriotyzm” następujące słowa: „Nie ma patriotyzmu bez gotowości do ofiar. Kto chce ocalić nasz naród, nie nadstawiając karku, ten będzie widział powolne jego gnicie.” Wielu jednak zapomina, że patriotyzm nie występuje tylko i wyłącznie w święta narodowe, czy w chwili zagrożenia suwerenności państwa. Patriotyzm to przede wszystkim codzienne życie, które nacechowane musi być pracowitością, uczciwością i sumiennością.

Sumienność

Po co narodowi ktoś, kto swoje obowiązki traktuje powierzchownie i nie dąży do wyciśnięcia z siebie wszystkich sił? Nie mówię tutaj, by we wszystkim być najlepszym! Wiadome, że nie jest to możliwe, jednak gdy już zdecydujemy się w jaki sposób będziemy troszczyć się o dobro narodu nie możemy nawet na chwilę odstąpić od tego i lenić się.

Gospodarność

Wiem, że to trudne, ale jest to konieczne. Musimy rozwijać i powiększać (na chwałę i pożytek narodu rzecz jasna) nasz kapitał i oszczędzać. Wielu z nas ma z tym problem, zwłaszcza przy naszych zarobkach i złych nawykach. Ja osobiście, mimo moich wydatków, staram się wspierać akcje patriotyczne, społeczne czy charytatywne. Dodatkowo inwestuję w potrzebną wiedzę, którą będę mógł spożytkować w przyszłości.

Radykalizm

Cecha bez której ani rusz. Pismo Święte prawi, że człowiek jest albo gorący, albo zimny. My oczywiście chcąc coś zrobić dla tego kraju odrzucamy bycie zimnym. Pozostaje nam bezkompromisowa walka o poprawę doli naszych rodaków i uczynienie z Polski potężnego państwa, które nie musi patrzeć na Niemcy czy Rosję. Cecha ta wymaga od nas poświęcenia w stu procentach – inaczej się nie da. Nie można przeprowadzić skutecznych zmian z jednoczesną opieszałością czy strachem przed ryzykiem. Radykałów nazywać mogą fanatykami, ale nie przejmujcie się tym, bo jak mówił jeden z wielkich działaczy narodowych Jan Mosdorf: „Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy.”.

Lojalność

Moim zdaniem ,bardzo trudną zasadą do utrzymania jest lojalność, zwłaszcza wśród naszego pokolenia. Wielu nie zna prawdziwego testamentu naszych przodków (głównie przez wypaczenie historii), a ci co poznali często ulegają tej większości, by się nie ośmieszyć. Jakże to smutne, że często uginamy się pod wolą czy wizją większości, która jest w błędzie. Musimy być jak ta skała, która zawsze stoi w tym samym miejscu. Nie możemy prywatnie hołdować pięknym ideałom, przy jednoczesnym i ciągłym odchodzeniu od tego z powodu wynikającej sytuacji. Do tego potrzebna jest odwaga, która wpoi nam piękne słowa kard. Wyszyńskiego: „strach zapukał do drzwi, otworzyła mu odwaga i zobaczyła, że nikogo tam nie ma”. Tak, strach jest naszą wyobraźnią i nie możemy przed każdą próbą rysować czarne scenariusze, które nas paraliżują. Łatwo jest w sumie pisać o odwadze, ale każdy przyzna mi rację, że musimy znaleźć nasz męski atrybut w liczbie dwóch sztuk i włożyć je tam gdzie ich miejsce.

Solidarność

Każdy patriota kieruję się tą piękną zasadą, która zakłada braterstwo wszystkich członków danej nacji. Jan Paweł II rzekł kiedyś „Nie ma wolności bez solidarności! Dzisiaj wypada powiedzieć: nie ma solidarności bez miłości, więcej! nie ma przyszłości człowieka i narodu.” Miłość do naszych braci i sióstr z narodu musi być tak ogromna, żeby wszystkie nasze starania dążyły do pomocy innym. Musimy czuć tą jedność między sobą, by w chwili próby każdy obstawał za swoimi.

Duma Narodowa

Musimy być dumni z naszej historii. Wielu mamy zapomnianych bohaterów o których musimy pamiętać. Niestety, ale i tutaj dajemy plamę dbając tylko o rozpowszechnianie wśród młodych umysłach nasze porażki. Mimo, że wielu mogłoby się szczycić takimi przegranymi to my musimy zadbać o rozwój młodych tak, by byli świadomi wielkości własnego narodu. Do tego potrzebna jest pamięć o zwycięstwach ,o których często zapominamy. Roman Dmowski wspomniał, że „Wielki naród (..) musi nosić wysoko sztandar swej wiary. Musi go nosić tym wyżej w chwilach, w których władze jego państwa nie noszą go dość wysoko, i musi go dzierżyć tym mocniej, im wyraźniejsze są dążności do wytrącenia mu go z ręki.” Tyczy się to nie tylko wiary katolickiej, ale przede wszystkim wiary w nasz naród w który wierzymy całym sercem. Ten wielki Polak dał nam wskazówkę na dzisiejsze, jakże trudne czasy. Czasy, w których zwalczana jest duma i historia narodowa. Musimy teraz, jak nigdy dotąd trzymać wysoko i mocno ten sztandar, który szyty jest przez wszystkie pokolenia. Musimy być dumni, ze wszystkiego co nasze i dobre. Nie możemy wypierać się naszej kultury i narodowego charakteru.

Uczciwość

Jedna z podstawowych zasad gwarantujących prawidłowe funkcjonowanie społeczeństwa. Musimy być szczerzy zawsze i wszędzie. Ciężki jest to chleb, ale jakże konieczny! Wiem, że często chcemy ukryć pod dywanem nasze złe wybory, ale tak się nie da. Każdy jest człowiekiem i ma prawo do błędów. Prawdziwego mężczyznę poznajemy po tym, że ma odwagę mówić tylko i wyłącznie prawdę. Uczciwość jednak nie jest równoznaczna z prawdomównością. Oznacza też wywiązywanie się z danego słowa i obowiązków.

Tradycjonalizm

Przywiązanie do naszej kultury jest bardzo ważne, zważywszy że żyjemy w czasach, gdzie większość zwraca się ku zachodnim modom i hołduje ich „wartościom” i „kulturze”. Zapominamy często o jakże bogatym dorobku kulturowym naszego narodu. Musimy więc odbudować pradawne wartości i kulturę, która kierowała naszymi przodkami przez tyle wieków i przeciwstawić ją dzisiejszym, rewolucyjnym propozycjom.

Rodzinność

Na początku tego tekstu wspomniałem o podstawowej przyczynie problemu, które dotknęło nasze pokolenie. Jest nim rozpad rodziny! Myślę, że wszystkie nasze starania nie będą miały żadnego rezultatu bez przywrócenia tradycyjnej formy rodziny. Musimy pokazać, że rodzina to jedno. Ojciec i matka to rodzice, nie bank pieniężny. Jedno i drugie musi mieć wpływ na wychowanie dzieci i to patriotyczne, gdzie wzorem będą nasi narodowi bohaterowie wraz z rodzicami! O ile walka będzie łatwiejsza, gdy te podstawy następne pokolenie wyniesie z domu, a nie z podwórka czy książek. Dlatego też musimy pielęgnować rodzinne tradycje i więzi, by walka nasza stała się łatwiejsza i mogła wydać zdrowe owoce.

Wyżej wymienione definicje są mojego autorstwa i mogą odbiegać od przyjętych przez ogół społeczeństwa. Ja jednak rozumiem te zasady tak i staram się nimi kierować właśnie w ten sposób jaki tutaj wyłuszczyłem idąc małymi kroczkami. Jeżeli podoba Ci się ten tekst i zmotywował Cię do zmiany swojego życia, to bardzo się cieszę. Jednak nie przejmuj się, gdy upadniesz tylko wstań! Idź do lustra i powiedz sobie: „Nic to” bo prawdziwe bohaterstwo polega właśnie na ciągłej walce i nie poddawaniu się.

Tobiasz Przybysz III EA

Oni żyli według tych zasad