Miesięczne archiwum: Styczeń 2016

Od redakcji „Echa Trójki”

Ferie tuż, tuż…, więc czas odpocząć od rytmu szkolnej rutyny.   Zachęcamy was, drodzy uczniowie,  do zimowych  sportowych szaleństw, ciekawych  wyjazdów, jak największej ilości towarzyskich spotkań i długich rozmów z przyjaciółmi , tak rzadkich w dzisiejszych czasach. To wielka sztuka zorganizować sobie wolny czas tak, abyśmy mieli świadomość ,że robimy coś wartościowego dla siebie. Nie może zabraknąć miejsca na dobry film, książkę, wystawę, koncert. W styczniowym wydaniu gazetki  „Echo Trójki” znajdziecie   kilka propozycji zagospodarowania ferii   – artykuły Dominika Bakuły oraz Natalii Rosy.
Pan Adam Przybysz zaprasza Was do śledzenia dalszych losów bohaterów swojego opowiadania.

Agata Zawadzka

Ferie zimowe z książką, filmem i muzyką

Rok 2015 już za nami.  Korzystając z propozycji  autorów  „Tygodnika Kulturalnego ”  – programu emitowanego przez TVPKULTURA,  chciałabym  przedstawić wam listę  wybranych  filmów,  ksiażek oraz płyt ,  uznanych za najciekawsze wydarzenia kulturalne 2015 roku . Może znajdziecie trochę czasu w czasie ferii zimowych , aby się z nimi zapoznać . Naprawdę warto!
Czytaj dalej

Pieczątki, higiena i mnogość języków.

Witajcie!

W kolejnym z opowiadań nasi bohaterowie nadal znajdują się tam, gdzie ich zostawiliśmy,  w kolejce na poczcie. Jednak zbliżają się do upragnionego celu, czyli okienka, a tam wystarczy już tylko krótka rozmowa z  „panią z poczty”, a potem powrót do domu.
Kolejny fragment nie bez przyczyny nosi tytuł „Pieczątki, higiena i mnogość języków.”, bo w drodze powrotnej czeka ich dość niemiła „niespodzianka”.  Miłej lektury ;)

                                                                                                                                             Adam Przybysz

 

 

Puk, puk, puk, puk – stukot pieczątki uderzającej rytmicznie o kolejne koperty zdawał się walić Piotrkowi,  niczym młot w głowie. Chłopak zadawał sobie co jakiś czas pytanie : „ile to już dni minęło odkąd stoję w tej kolejce?” i gdy po kolejnych godzinach mordęgi spoglądał na zegarek, docierało do niego,  że minęło zaledwie kilkanaście minut,  odkąd wszedł do tego budynku. Jego towarzysz – Zbyszek – zdawał się w ogóle nie zwracać uwagi na mijający czas i nie nużyć przebywaniem w owym okropnym miejscu, wręcz przeciwnie – był zafascynowany otoczeniem, tymi wszystkimi ludźmi,  przed nimi i za nimi, plakatami reklamowymi na ścianach i oszkleniach wszystkich czterech stanowisk,
Czytaj dalej