Wiersz „Ja, Ty”

Ja, Ty

 

Ja

W tamdzieś w odosobni

Przywzdłuż drogi jak przy myśloskoczni

Wznoszę w niebo cień

Nie, bo chcę

Bo nie poradzę na krzywomyśl niczym

W ten niestan pochłaniający, łaniowilczy

 

Ty

Mnie z azylu kreujesz współsamotnię

Przekraczasz moją głowę kilkukrotnie

Zmuszasz mnie bym myślał prosto

A ja chcę przyglądać się nieba krostom

Wrócić tamdzieś do mej myśloskoczni krzywej

Lub chociaż do odosobni cichej

 

Ja

I mój myślgalopujący mózg

I mój wypalony nerwochrust

Wyczerpany strachodruchami

Słucham Cię krótkouszami

I Ty widzisz mnie takiego, bez obrazy

Niezmiennego mnie pokazują starobrazy

 

Ty

Chcesz bym znowu słuchał, a

Ty znów jesteś ślepogłuchła

Zmuszasz mnie znów bym myślał prosto

A ja chcę dorównać nieborostom

Chyba po prostu Cię nie rozumiem, wiem

Czy rozumiesz, że nie rozumiesz mnie?

 

Kacper Piątek, absolwent ZS3