Wywiad z Panią Agnieszką Steczkowską nauczycielem historii i geografii w Zespole Szkół Nr 3 w latach 1992-2026

Pani Agnieszka Steczkowska przeszła w lutym 2026 roku na emeryturę. Chciałbym z tej okazji zaprezentować  wywiad dotyczący wspomnień z wieloletniej pracy w naszej szkole.

 

Kamil Piechociński: Jako nauczyciel obu przedmiotów,  woli  Pani uczyć historii –  pierwszego kierunku studiów, czy jednak geografii?

Agnieszka Steczkowska: Jeśli chodzi o przedmioty, których uczę, to moją pierwszą miłością, dosłownie miłością, była historia i ja zawsze podchodziłam do niej emocjonalnie. Pamiętam, że jak wracałam z  ważnych lekcji dla mnie,  to moje koleżanki pytały,  co ty taka czerwona jesteś rozemocjonowana i mówiłam po prostu, że te tematy tak na mnie oddziaływały i dalej są takie momenty, kiedy ja po prostu bardzo emocjonalnie do pewnych kwestii w historii podchodzę. Natomiast jeśli chodzi o efekty pracy  , jeśli chodzi o różnorodność metod, zastosowania różnych pomocy dydaktycznych to zdecydowanie lepiej jest uczyć geografii.  Są  tematy  niesamowicie wdzięczne, tak jak na  każdym przedmiocie,   są również te, których wolałoby się nie przeprowadzać, ale trzeba realizować  program. Konkluzja jest taka, że przychodziłam do szkoły z historią, a kończę jako nauczyciel geografii, który już od wielu lat uczy geografii i jednak wolę uczyć geografii. Dodam, że oba przedmioty się uzupełniają oraz można je w bardzo ciekawy sposób łączyć.

Kamil Piechociński: Jak zmieniał  się budynek szkoły  na przestrzeni minionych 30 lat Pani pracy?

Agnieszka Steczkowska: Jak  przyszłam do szkoły,  to jeszcze w budowie był budynek, który teraz został oznaczony jako B, czyli pierwsza dobudówka. Było wtedy jeszcze wejście, ale nie rotunda ( rotundę  szkoła otrzymała podczas pierwszej rozbudowy) i to jest prehistoria wręcz. Ja pracowałam wtedy  w szkole  zaocznej w CKU. Gdy  szkoła się rozbudowała, pojawił się   większy nabór uczniów  i  zapotrzebowanie na nauczycieli, więc  trafiłam do takich lepszych warunków. Było więcej sal i  większe możliwości , by  w szkole były organizować różne uroczystości, ale był jeden szkopuł, mianowicie nie było sali gimnastycznej, bo za salę gimnastyczną uważało się taką salę nr 2 przez bardzo długi czas do 2010 roku (odsyłam do nr 2 gazetki szkolnej  „Echa Trójki” w serii  ,,Kochanowski wczoraj i dziś”  ). To była taka sala wykrojona z dawnych garaży szkolnych, ponieważ szkoła na początku swojego istnienia  była też szkołą rolniczą i w tych garażach były traktory. Ja tego nie pamiętam, ale mi o tym mówiono, że to tam miało miejsce. W każdym bądź razie na tej małej sali czasami potrafiło mieć wychowanie fizyczne 3 klasy,  więc ścisk był niemiłosierny. Gdy  powstała sala gimnastyczna, to była wielka zmiana oraz wielkie osiągnięcie, wtedy też dołączono kilka sal, których oznaczenia  dziś są zmienione.  Powstała  sala matematyczna, która w tej chwili jest szatnią, sala biologiczna  została biologiczną, natomiast cała administracja Zespołu Szkół Nr 3 znalazła się też u góry tej dobudowanej części sali gimnastycznej. Ostatni remont i przebudowa to jest największa zmiana, choć muszę powiedzieć, że ja w dużej mierze nie odnajduję się w tych murach już, ponieważ pamiętam tę starą szkołę  i  byłam do niej przyzwyczajona. Ostatnia  przebudowa to tak naprawdę  rok 2020, kiedy  wszystko zostało wyburzone, budynek  A jest nowy, postawiony  na poprzednich fundamentach. Jednak  sentyment do poprzedniej szkoły pozostał, co  nie znaczy, że  mi się nie podoba. W miarę upływu lat człowiek po prostu staje się taki bardziej sentymentalny, wraca do dawnych czasów.

Kamil Piechociński: Co Pani lubi w pracy nauczyciela najbardziej?

Agnieszka Steczkowska: Co lubię w pracy nauczyciela najbardziej?  Sądzę, że relacje z uczniem, chociaż jest z tym coraz gorzej, ja to dostrzegam na  przestrzeni wielu lat pracy. Inna jest obecnie wrażliwość młodzieży, mniejsze zainteresowanie  sprawami ważnymi, które być  dla mnie są ważne, ale  dla młodego pokolenia już nie. Oczywiście  zawsze znajdą się takie osoby, które chcą, które słuchają,  które coś wykonują z twórczym zaangażowaniem i to jest właśnie najfajniejsze w tej pracy.

Kamil Piechociński: Jakie jest Pani  najciekawsze wspomnienie związane z nauczaniem w naszej szkole?

Agnieszka Steczkowska:  Jako wieloletni opiekun samorządu  pamiętam, że były kiedyś  w szkole  organizowane   wycieczki dla najlepszych uczniów w różne strony Polski. Nigdy za granicę, tylko po Polsce, no i z nimi mam sporo takich fajnych wspomnień. Wyjeżdżaliśmy w dosyć ciekawe miejsca  np. na Podlasie , do  Wielkopolski, czy powiedzmy w  Góry Świętokrzyskie, ale tak nietypowo połączone z Węgami, albo na przykład te Góry Świętokrzyskie połączone  z Ujazdem, ze  Śmiełowem. Na  tych wycieczkach można było właśnie wiele się dowiedzieć, ale też poznać uczniów, jacy są.  Pamiętam, że przewodnicy, którzy się nami opiekowali, podkreślali, że mamy taką niesamowitą młodzież, bardzo ułożoną, grzeczną, niegadającą. Zwykle na wycieczkach szkolnych jest tak, że się jakaś tam grupa znajdzie rozrabiających, mało zainteresowanych, ale tu przecież  chodziło o tych najlepszych! Wybierano  po dwie osoby  z klasy z najlepszą średnią , wyjazd  był całkowicie finansowany przez szkołę. Na początku  były  to wycieczki przynajmniej z jednym noclegiem, potem już tylko  wycieczka jednodniowa, ale zawsze na koniec roku coś takiego się odbywało. Pamiętam dawną szkołę jako miejsce , w którym  dużo się działo.  Trudno uwierzyć , że zanim weszliśmy do Unii Europejskiej ,  robiliśmy w naszej szkole   dni krajów unijnych. I wtedy prezentowaliśmy ich dorobek  kulturalny, jakieś zwyczaje, potrawy. Pamiętam, jak robiłam Dzień Grecki, to cała szkoła oblepiona była  hasłami antycznych filozofów. Klasy starsze przygotowały taniec Greka Zorby i to naprawdę fajnie wyszło. No i były  jeszcze w dawnej sali nr 8 (teraz to pracownia gastronomiczna)  serwowane potrawy greckie i mrożona kawa frappe. Bardzo dużą popularnością cieszył się  taki sposób obchodzenia dni  krajów Unii Europejskiej.  Pamiętam  również bardzo atrakcyjny dzień polski  z Janem Kochanowskim, bo to akurat w czerwcu się działo. Pomysł był taki , żeby się ubrać  w strój z akcentem  staropolskim. Serwowano także  potrawy  staropolskie. Była przejażdżka  dorożką, odbywały   się  staropolskie tańce. Pamiętam, że bardzo się  to wszystkim podobało i robiło wrażenie . Teraz Dzień Patrona Jana  Kochanowskiego  jest  inaczej  obchodzony. Dużo znanych  osób do szkoły przyjeżdżało ,  obchodziliśmy uroczyście  rocznice ważnych wydarzeń,  robiliśmy konferencje historyczne  np. w na temat rocznicy powstania Armii Krajowej ,  rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim. Przyjeżdżali  goście  z IPN-u na przykład jako prelegenci. Pan dyrektor Adam Mickiewicz był moderatorem  dyskusji o  kontrowersyjnej książce  Grossa ,,Złote Żniwa”. Wokół tej książki  cała ta konferencja  się toczyła, pokazując raz tragedię narodu żydowskiego, ale z drugiej strony jeszcze pokazując to, że myśmy – Polacy w miarę możliwości tym ludziom pomagali. Pamiętam  ogromne wzruszenie wielu osób, bo te konferencje jeszcze były połączone z zapraszaniem słuchaczy CKU. Dorosłe osoby miały łzy w oczach, były tak bardzo wzruszone, kiedy się mówiło o jakichś strasznych rzeczach. Przywoływane były różne przykłady. To mi właśnie zapadło bardzo głęboko w pamięć. Na rocznicę powstania III RP przyjechał do szkoły Zbigniew Bujak . Był również    Jarosław Kalinowski,  Leszek Balcerowicz. Dużo się działo. Dzisiaj młodzież bardziej angażujemy do zrobienia czegoś, do występów itd.  Kiedyś   inicjatywa ogromna była po stronie nauczycieli, żeby  zorganizować coś  atrakcyjnego  dla ucznia. Pamiętam, jak w  ramach obchodów Dni Szkoły  Pani Zawadzka przygotowała  tutaj na placu przed budynkiem szkoły ,  bo jeszcze nie było sali gimnastycznej ,   Piknik Naukowy, a jego ramach stoiska ze zdrową  żywnością, gdzie każda klasa musiała coś przygotować. Pojawiły się  przeróżne rzeczy, od miodów  po jakieś mikstury  lecznicze, jakieś wypieki .Pogoda nam sprzyjała, więc bardzo też dużo się działo. Takie mam wspomnienia.

Kamil Piechociński: Dziękuję bardzo Pani za możliwość porozmawiania . Dziękuję w imieniu  społeczności szkolnej za wiele lat pracy nauczycielskiej w ZS3.