Miesięczne archiwum: Listopad 2015

Baśniowa jesień…

Przed wami drodzy czytelnicy drugi w tym roku szkolnym numer gazetki szkolnej „Echo Trójki” przesycony fantazją  i  magią, świetnie komponujący się z refleksyjnym nastrojem  jesieni. Zupełnie nieświadomie autorzy artykułów krążyli swoimi myślami wokół tematu baśni. Znajdziecie  teksty  Natalii Rosy i Katarzyny Szczerby  o nieprzemijającej wartości baśni, odczytywanych ciągle na nowo, także przez dorosłych. Z jesiennej melancholii wyrwie was z pewnością Natalia Rosa zachęcając  do ulepszania samego siebie.  Natalia Salwin zabierze w podróż europejskim ekspresem, aby pokazać  jak wiele możliwości dają studia za  zagranicą. Po raz pierwszy w gazetce pokaże wam swoje literackie próby opiekun gazetki pan Adam Przybysz. Zachęcam do lektury i zapraszam do współpracy w redagowaniu gazetki .

w imieniu redakcji, Agata Zawadzka

„To dopiero początek”

Witajcie!

Jestem absolwentem naszej szkoły i jednocześnie fanatykiem szeroko rozumianej fantastyki, a obecnie pracownikiem szkoły. Swoją przygodę z pisaniem zacząłem już w technikum informatycznym, pisałem wtedy wiersze  po angielsku i po polsku. Potem, zainspirowany wspaniałą książką „Malowany człowiek” Peter’a  Brett’a,  którą ze spokojnym sercem mogę polecić wszystkich fanom fantastyki i fantasy, zacząłem pisać własną powieść. Chociaż minęło już parę lat od tamtego czasu, nie przerwałem pisania, a  zaczęta książka jest nadal w fazie kreacji. Na łamach szkolnej gazetki „ Echo Trójki” chciałbym Wam przedstawić jedno z opowiadań cyklu,  który chciałbym nazwać „Niezwykłe życie w zwykłym świecie”. Liczę na Wasze opinie, zarówno pozytywne jak i negatywne, bo tylko tak początkujący autor może się rozwijać.

Adam Przybysz

 „To dopiero początek”

– mogłoby się w końcu wydarzyć coś ciekawego – stwierdził Piotrek przechodząc kolejnym, zasypanym liśćmi chodnikiem – jak ja nie cierpię jesieni…

Chłopak kolejny raz wagarował i zamiast iść do szkoły, spacerował po mieście, wiedząc że i tak, żadne z dwojga jego wiecznie zajętych rodziców go nie nakryje. Był jedynakiem, co czasem mu doskwierało. W klasie też nie miał zbyt wielu przyjaciół, zawsze odstawał gdzieś z boku, nie wyróżniając i nie angażując się zbyt.  Czytaj dalej

European express – o studiowaniu za granicą

Studia za granicą bywają obiektem nieśmiałych rozmyślań niektórych maturzystów. Dlaczego nieśmiałych? Ponieważ w naszym kraju wciąż kojarzą się ze swego rodzaju prestiżem, możliwościami zarezerwowanymi tylko dla szkolnych prymusów lub osób pochodzących z zamożnych rodzin. Jednak czy znajduje to odzwierciedlenie w rzeczywistości?

Jestem tegoroczną maturzystką, która nadal nie jest pewna  swojej dalszej kariery. Właśnie z powodu tej niepewności we wrześniu pojechałam ze swoją klasą na Salon Maturzystów w Warszawie. Jak można się domyślać, reklamowało się tam wiele znanych szkół wyższych, jednakże to nie one przykuły moją uwagę – najwięcej czasu poświęciłam organizacjom i fundacjom pośredniczącym w rekrutacji na studia zagraniczne. Miałam okazję wysłuchać wielu ofert dotyczących edukacji w krajach takich jak Dania, Wielka Brytania, Szkocja, Holandia, Stany Zjednoczone czy Szwecja. Mogę powiedzieć jedno: nie taki diabeł straszny, jak go malują! Czytaj dalej

Geniusz „Małego Księcia”

Mały Książę Antoine de Sant-Exupery to genialna pozycja dla dzieci. Młodzi czytelnicy uwielbiają bohatera, przyjmują go takiego, jakim jest. Dla dziecka to całkiem normalne, że chłopiec rozmawia z różą, czy z lisem. Dziecko nie pyta,  słucha czytającego rodzica   i przenosi się do świata pełnego fantazji.  Jest zaciekawione, cieszy się przygodami Małego Księcia…

Inaczej jest w przypadku nastolatka, w którego ręce trafi ta książka. maly ksiaze plakatNagle zauważa, że cały czas ukryty był tam wątek prawdziwej przyjaźni i miłości. Zadaje sobie pytania, szuka na nie odpowiedzi, wyciąga wnioski. Wypisuje cytaty, żeby móc do nich często wracać, bądź kiedyś kogoś nimi zaskoczyć. Często młodzi ludzie stawiają się na miejscu Małego Księcia, bądź róży. Nagle wszystko wydaje się proste i logiczne. „Faktycznie, może byłam zbyt pyszna? On tak się dla mnie starał.”,  „Nie doceniałem jej… zostawiając ją straciłem coś bardzo cennego.” Mały Książę pokazuje, że przyjaźń jest sztuką, że wymaga pracy, cierpliwości, zrozumienia. Uczy wartości, które dla nastolatka są ważnymi wskazówkami na okres, który rozpoczyna. Okres pełen nowych wyzwań, kiedy to serce zaczyna dyktować reguły gry. Warto właśnie przy okazji Małego Księcia zatrzymać się i pozwolić  sobie na chwilę refleksji.

Ostatnią grupą, do której skierowany jest Mały Książę są dorośli. W utworze ich wady są przedstawione w sposób bardzo inteligentny. Czytający zauważa bezsens w zachowaniu dorosłych, śmieje się z nich a dopiero potem dostrzega, że dotyczy to także jego. W wielu przypadkach jest to punkt zwrotny dla czytelnika. Przypomina sobie, że kiedyś też był dzieckiem, że miał marzenia, że ta mała istotka byłaby zawiedziona, gdyby wiedziała, jak bardzo w przyszłości przytłoczy ją świat dorosłych. Pękają wtedy często swego rodzaju „łańcuchy” i uwalnia się w nim kreatywność, wolność, radość..

Ktoś mógłby powiedzieć – „To po prostu zwykła bajka dla dzieci”. Nic bardziej mylnego. Mały Książę to wspaniały utwór dla każdego.. i na każdym etapie naszego życia zauważymy w nim coś zupełnie innego. Z każdym kolejnym etapem naszego rozwoju otwiera się przed nami nowy wymiar Małego Księcia

Gorąco polecam ostatnią ekranizację „Małego Księcia”.Bardzo współczesna, zabawna, wzruszająca… po prostu piękna. Warto obejrzeć ją z całą rodziną, z całą pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Katarzyna Szczerba, klasa IILOI

Chęć ulepszenia samego siebie

Czasem , gdy wracam  ze szkoły,   wiele rozmyślam… W głowie układam opowiadania, dialogi, wierszyki.  Ale już w domu, gdy chcę przelać moje myśli  na papier,  nagle dopada mnie ogromna pustka. Mimo to nie poddaję się i próbuję. Zawsze staram się pisać jak najlepiej, ponieważ bardzo to lubię i, choć może mi to nie wychodzi , nie tracę pewności siebie. Wciąż powtarzam sobie, iż „nie od razu Rzym zbudowano”. Tak samo ja nie będę wspaniałą pisarką od pierwszego opowiadania. Najważniejsze to wierzyć we właśnie możliwości, próbować, ćwiczyć. Nie mam tu na myśli tylko pisania, ale także inne pasje. Może to być taniec, malarstwo, śpiew, moda, makijaż, film… itp.

Trzy lata temu poznałam pewną dziewczynę, moją rówieśniczdo art N Rosy o ulepszaniu siebiekę. Ma na imię Klementyna. Opowiadała mi o tym, że od zawsze marzyła, by uczyć się tańca  baletowego. Mimo to mama nie chciała zapisać pięcioletniej Klementyny na zajęcia, odpowiadając, że kiedyś przestanie o tym marzyć, taniec stanie się nudny. Jednak dziewczyna mając siedemnaście lat nadal bardzo tego pragnie choć wie, że już za późno, alby rozpocząć karierę zawodowej tancerki. Klementyna ma jednak  nadzieję w niedalekiej przyszłości zapisać się  na kurs tańca –  sama dla własnej przyjemności.

Dodam także, iż poznałam ją na obozie artystycznym, co tylko podkreśla, jak wiele pasji ona posiada. Jej rysunki, obrazy są niesamowite, a ich tworzenie sprawia jej ogromną przyjemność. Dzięki nim może dać upust swoim emocjom oraz wyrazić siebie. Warto brać z niej przykład!

Zachęcam was do znalezienia swojego zamiłowania. To dzięki takim pasjom jesteśmy wyjątkowi, wspaniali. Jeśli jednak nie możesz odszukać niczego, co cię ciekawi, fascynuje, to próbuj wciąż czegoś, czego jeszcze nie testowałeś. Nawet jeśli myślisz, że np. żonglerka nie jest dla ciebie, to nie ograniczaj się! Nic nie stracisz sprawdzając się w czymś nowym!
Wiecznie szukaj inspiracji i mniej otwarty umysł. Rozwijaj  swoją wyobraźnię.

 Natalia Aleksandra Rosa IILOE

Moje przemyślenia o baśniach ludowych i współczesnych bajkach

Baśnie… jak wiele o nich wiemy? A co ważniejsze, czy w ogóle je znamy?

     Niektórzy twierdzą , że są  tylko dla dzieci. Owszem zwykle to im są czytane, by przekazać ogromną wiedzę, nauczyć ich życia. Jednak my, nastoletni uczniowie także możemy czerpać z nich wiele.

Niektóre baśnie literackie przeznaczone  są  dla nieco  starszych odbiorców. Wiele z  nich znajdziemy w zbiorach Hansa Chrystiana Andersena. Polecam zapoznanie się ze „Syreną”, która była inspiracją do stworzenia Disney’owskiej wersji „Małej Syrenki”. Przeczytajcie i pomyślcie, czego ona nas uczy. Ukazuje , by mimo stawiania sobie mniejszych celów,  nigdy nie zagubić siły  swoich marzeń , by szukać  rozmaitych dróg do ich  realizacji !     þÿ

     Baśnie znamy z dzieciństwa, były nam one czytane, opowiadane lub oglądaliśmy ich animacje w telewizji.  Myślę, że warto czasem wrócić do tego. Wybierzcie się do księgarni lub wpiszcie w przeglądarkę internetową odpowiednią formułę, by   znów zakochać się w baśniach tak dobrze  znanych z dzieciństwa. Wtedy zawsze można odnaleźć w nich coś nowego, czego wcześniej nie zauważyliśmy lub interpretowaliśmy inaczej . Z pewnością będzie to dla was bardzo interesujące.

Nie bez powodu baśnie są  tak dużą inspiracją dla współczesnych  twórców,  to na ich podstawie tworzonych jest wiele fabuł filmowych. Baśnie przetrwały setki lat… Nie zapominajmy o nich! To w nich, podobnie jak w mitologii greckiej,  znajdziemy archetypy ludzkich zachowań, schematy , które nie zmieniły się od wieków. Spójrzcie na przykład na „Piękną i bestię”, czy „Żabiego króla”. W większości  baśni   to księżniczka zwykle jest piękna, idealna i zakochana w szkaradnym mężczyźnie, a nie odwrotnie. Piękno zewnętrzne w baśni to symbol  piękna wewnętrznego – dobra.  Oczywiście są wyjątki  np. „Dzwonnik z Notre Dame”.

      Interpretacja baśni to często zagadka, często trudna do rozwikłania. Słynny Kopciuszek był zaniedbany i przez większość czasu brudny i zmęczony, a więc nie bardzo atrakcyjny. Książę zakochał się w nim dopiero,  gdy wyglądał zjawiskowo. Można interpretować to na wiele sposobów. Może suknia była tylko metaforą pewności siebie? Dowodem, że  należy o siebie dbać i prezencja jest ważna? Może zaklęcie księcia w szkaradne stworzenie ukazuje wartość wiary i zaufania, być może nagrodę za wyrzeczenia? Jednak czemu tak wiele przykładów przedstawia się za pomocą idealnego obrazu kobiety ? Jestem ogromnie ciekawa,  z czego to wynika. Chętnie poznam wasze zdanie i zapytam: Co Wy o tym sądzicie?

Mam nadzieję, że skłoniłam was do własnych przemyśleń na temat  znaczeń bajek.

 Natalia Rosa, klasa IILEA